Blogi Orange Polska

Jesteś dziennikarzem? Odwiedź też Biuro Prasowe Orange Polska

Dickson Choto nam nie straszny

3

Zabrakło kilka sekund, a Dickson Choto, Maciej Rybus, Łukasz Trałka i spółka załamani zeszliby z boiska pokonami przez okazyjnie skrzyknięty z pracowników zespół Orange.

Nie pękliśmy przed zawodowcami, walka była ofiarna, a gola w finałowym meczu straciliśmy dosłownie w ostatniej akcji. Niestety w dogrywce nie daliśmy już rady i przegraliśmy 4:5. Mini turniej, bo grało się 10-minutowe mecze, 4 na 4 na małym boisku, był jedną z atrakcji inauguracji finałów wojewódzkich Orange Cup im. Marka Wielgusa, czyli jednego z największych turniejów piłkarskich dla dzieci w Polsce. Prócz gwiazd zaproszonych przez Pumę, zagrał też zespół PZPN i dziennikarzy.

 

Wszyscy występowali w koszulkach Gram Fair. To główna idea przyświęcająca turniejowi, który od wielu lat wspiera Grupa TP.

W tym roku do rywalizacji zgłosiło się ponad 2 tysiące zespołów chłopców i dziewcząt w wieku 11 lat i młodszych. Finał turnieju odbędzie się we wrześniu w Zamościu, a najlepsze zespoły w nagrodę pojadą obejrzeć na żywo mecz eliminacji do MŚ Czechy - Polska, który odbędzie się w Pradze. Na koniec trochę prywaty - strzeliłem 2 piękne gole i kiwnąłem Dicksona :-)

komentarze (3)

  • marek (83.24..**) .

    Ja bym się Grzegorzem "Powiem Panu" Lato nie chwalił.

    marek, 26 Maja 2009 14:00

  • volver6000 (83.24..**) .

    No Grzegorz nie jest najfajniejsza postacia, ale inicjatywa zwiazana z dzieciakami grajacymi w pilke fajna. Nasz sport pod wzgledem organizacji i tak mega kuleje, wszelkie turnieje tego typu popieram rekami i nogami

    volver6000, 26 Maja 2009 15:37

  • Pinokio (83.6..**) .

    cyt. "... okazyjnie skrzyknięty z pracowników zespół Orange.", a może podpis pod tym zdjęciem by wyjaśnił ową przypadkowość :). Zupełnie przypadkowo sobie przechodzili panowie korytarzem i tak jakoś wyszło, że razem zagrali.

    To ja też trochę prywaty dorzucę:
    Wojtku gratulacje wyniku, bo co by nie mówić to z ligowcami jakby nie byli zmęczeni treningami czy meczami nie osiąga się takiego wyniku. Szkoda, że mnie już nie ma w TP, bo może też bym przechadzał się w tej chwili korytarzem na XIX p. :)

    Do usłyszenia i zobaczenia.

    Pinokio, 26 Maja 2009 21:37

Dodaj komentarz