Nie kończy się serial sensacyjny pod tytułem stawki MTR. Tym razem swój odcinek dodała Komisja Europejska. Dzisiejszy Puls Biznesu opisuje, że Bruksela ostrzega polskiego regulatora i grozi wszczęciem tzw. procedury naruszeniowej http://www.pb.pl/2/a/2009/05/25/Bruksela_ostrzega_Strezynska2 Wcale nie dziwi mnie tak stanowcze działanie KE. Bruksela nie raz ostrzegała, że nie tak powinny być ustalane stawki. Operatorzy wielokrotnie wskazywali, że decyzje dotyczące MTR były wydawane z naruszeniem prawa. Sprawy trafiły do sądów i czekają na rozstrzygnięcia. Natomiast polski regulator nic sobie z tego nie robił, forsując własny, jedynie słuszny punkt widzenia. Teraz ustami rzecznika mówi: Jednak mamy nadzieję, że uda nam się porozumieć z KE. Podejrzewam, że jednak się nie uda, bo metoda faktów dokonanych nie jest dobrym sposobem negocjacji w UE. Przypominam, że sprawa jest niebagatelna i dotyczy setek milionów złotych. Jeśli sądy orzekną rację operatorów, czeka nas niezły galimatias. Kto, komu, kiedy i ile pieniędzy będzie musiał oddać? Jakie będą odszkodowania? Co zrobią najwięksi beneficjenci MTR-owi, czyli P4 i Cyfrowy Polsat? Dodatkowo trzeba pamiętać o ograniczeniu inwestycji przez W3, ze względu na spadek przychodów. Czy tak powinna wyglądać rozsądna regulacja rynku? Moim zdaniem zdecydowanie nie. Ale tak jest zawsze, kiedy zwycięża populizm i pojawiają się działania niezgodne z prawem, zdrowym rozsądkiem i ekonomią.
Żółta kartka dla regulatora od KE
372009-05-25
o autorze
Wojtek Jabczyński
Witam na blogu byłego dziennikarza, a teraz rzecznika Orange Polska. Pochodzę z Zielonej Góry, gdzie przez 5 lat pracowałem w Gazecie Wyborczej i zajmowałem się sprawami gospodarczymi. Potem biznes skusił mnie, aby przejść na mityczną drugą stronę i tak minęło 11 lat, od kiedy zajmuję się branżą telekomunikacyjną. Jednak każdy, kto posmakował siły i odpowiedzialności mediów zawsze pozostanie przynajmniej w części dziennikarzem. Dlatego pisanie bloga jest świetną okazją, aby rozmawiać i polemizować, nie tylko z dziennikarzami, ale ze wszystkimi, którzy chcą czytać o branży telekomunikacyjnej, zmianach jakie dzieją się na rynku oraz technologicznych nowościach. Moją drugą pasją od zawsze jest sport w dwóch formach: aktywnej i kanapowej. Pierwszej, dlatego by po czterdziestce, z godnością i równym oddechem przejść kilka pięter w pracy, drugiej bo rzadko można wybrać się obejrzeć na żywo żużlowe Grand Prix, czy ligę angielską. Jestem fanem piłki nożnej (Barcelona, Manchester United), żużla (Falubaz) i narciarstwa (każda góra, z której można zjechać jest mi bliska). W tej ostatniej zabawie żona i córka z przyjemnością mnie wspierają. Pozdrawiam Wojtek Jabczyński

noved (89.108..**) .
Co do odszkodowań, to średnio chce mi się wierzyć, żeby sądy orzekły takie wyroki, chociaz niczego nie mozna byc pewnym. Dzieki Playowi mamy wojne cenowa, z ktorej korzystaja wszyscy konsumenci. Jednak na dluzsza mete dysproporcja w stawkach nie powinna miec miejsca. Pani Strezynska zrobila wiele dobrego dla Polskiego konsumenta, ale w pewnych kwestiach prowadzi tez wojenki, w ktorych nie ma racji
noved, 25 Maja 2009 10:53
cytujodpowiedz
tl111 (195.225..**) .
Cytaty ze stanowiska KE: " „Pomimo wysiłków podejmowanych przez niektóre krajowe organy regulacyjne w celu zbliżenia poziomu stawek za zakańczanie połączeń do ich rzeczywistych kosztów, wciąż istnieją duże rozbieżności w całej UE, zwłaszcza między stawkami za zakańczanie połączeń w sieciach stacjonarnych i komórkowych. Jest to niezgodne z postępującą konwergencją między telefonią stacjonarną i komórkową i może doprowadzić do poważnych zakłóceń konkurencji między państwami członkowskimi i operatorami” – powiedziała unijna komisarz ds. telekomunikacji Viviane Reding. „Komisja postanowiła zainterweniować dzisiaj przeciwko tym zakłóceniom konkurencji na jednolitym rynku, które utrudniają inwestycje w modernizację sieci stacjonarnych do technologii światłowodowej i których koszty ponoszą użytkownicy końcowi.”
„Obniżenie stawek za zakańczanie połączeń do poziomu efektywnego operatora zwiększy konkurencję z korzyścią dla europejskich konsumentów”
"Aby wykorzystać cały potencjał jednolitego rynku telekomunikacji, w zaleceniu Komisji wprowadzono czynniki cenowe, które powinny zostać uwzględnione przez wszystkie krajowe organy regulacyjne ds. telekomunikacji w UE przy ustalaniu stawek za zakańczanie połączeń, które nie są cenami rynkowymi lecz cenami regulowanymi przez krajowe organy regulacyjne. Doprowadzi to do konwergencji stawek za zakańczanie połączeń znacznie poniżej obecnego poziomu (do około 1,5-3 centów za minutę do końca 2012 r. zgodnie z dokumentem roboczym służb Komisji towarzyszącym temu zaleceniu)"
"Stawki za zakańczanie połączeń w sieciach komórkowych (średnio 8,55 centów za minutę) są blisko dziesięć razy wyższe od stawek za zakańczanie połączeń w sieciach stacjonarnych (średnio 0,57-1,13 centów za minutę). Francuski organ regulacyjny ARCEP twierdzi, że wydajne stawki za zakańczanie połączeń w sieciach komórkowych mogłyby wynosić 1,00-2,00 centów za minutę."
Reszta artykułu na uke.gov.pl
KE raz słucha lewym uchem, drugi raz prawym. Ciekawe od czego zależy ktorą stroną będzie słuchać jutro?
tl111, 25 Maja 2009 11:17
cytujodpowiedz
mike278 (87.205..**) .
Od tego kto mocniej lobbuje, i kiedy sa wybory. ;)
mike278, 25 Maja 2009 12:31
cytujodpowiedz
qbassa (83.142..**) .
Ekspresowe rozwiazanie tej kwestii powinno byc w interesie nas wszystkich. Przyznam szczerze, ze nie jestem za dlugotrwalym procesowaniem sie, natomiast problem asymetrycznosci stawek rzeczywiscie istnieje. Byc moze po prostu nalezaloby je jak najszybciej zniesc, a przynajmniej obnizyc do poziomu akceptowalnego dla obydwu stron, czyli powiedzmy maks. 10-20%
qbassa, 25 Maja 2009 14:35
cytujodpowiedz
Wojtek Jabczyński (212.160..**) .
tl111 myślę, że bardziej chodzi o sposób wprowadzania obniżek MTR w Polsce, rozłożenie tego w czasie i wspólne działania dla całej UE w tym zakresie. Tendencja do obniżania MTR jest po stronie KE bezdyskusyjna, tylko trzeba to robić zgodnie z prawem unijnym, w oparciu o rzeczywiste koszty operatorów, a nie np. wybrane dowolnie benchmarki. Moim zdaniem trzeba umieć pogodzić jednoczesnie obniżki cen dla klientów i zarazem nie doprowadzić do obniżenia wartości rynku oraz wstrzymania inwestycji. Stąd m.in. proponowany przez KE dłuższy czas na obniżanie stawek tzn. do 2012 r. Przypomnę, że teraz polski MTR to ok. 3,7 eurocenta, czyli dwa razy mniej niż średnia UE, a jeszcze jest zapowiadana kolejna obniżka na lipiec 2009. Pozdrawiam
Wojtek Jabczyński, 25 Maja 2009 15:20
cytujodpowiedz
tl111 (195.225..**) .
"Obniżenie wartości rynku" - niezły eufemizm "doprowadzania do nieobniżania opłat uiszczanych przez abonentów na rzecz operatorów zasiedziałych". Czyli do marginalizowania konkurencji. MTR to swoisty kaganiec narzucany operatorom ktorzy chcieliby konkurować ceną. Ci którzy podzielili rynek między siebie spokojnie ściągają kasę z abonentów i wiadomo, że nikt się nie wychyli poniżej MTR (zmowa cenowa z państwowym błogosławieństwem) Ten który by obniżył stawki musiałby dopłacać do interesu bo stan równowagi cenowej byłby zachwiany na jego niekorzyść. Ale zawsze możecie się dogadać w drugą stronę i podnieść ceny pomimo niskiego MTR skoro koszty macie wysokie. To wasz problem , a nie UKE, abonentów czy innych operatorów. MTR = 0 to sposób na eliminację nieefektywnych operatorow i likwidację tej zwoistej zmowy. Tylko, że wy nie umiecie działać bez tego...
tl111, 25 Maja 2009 15:57
cytujodpowiedz
Patryjota (79.162..**) .
Czyli jak dobrze kojarzę MTR-ka na rozmowy do Playa będzie obniżona do stawek "ogólnych" jeśli tak to dla nas użytkowników bardzo dobrych ruch KE . Jestem ciekaw ile wynosi MTR-ka za smsmy i mmsy między-sieciowych
Patryjota, 25 Maja 2009 16:05
cytujodpowiedz
Wojtek Jabczyński (212.160..**) .
tl111 przyjmujesz tylko jeden punkt widzenia, czyli klienta, który chce dzwonić jak najtaniej. To całkowicie zrozumiałe i bez dyskusji. Każdy tak chce. Natomiast, czy tego chcesz, czy nie jest jeszcze druga strona medalu, czyli rozwój rynku. Pieniądze z MTR pozwalały m.in. finansować inwestycje, dotować telefony itp. Proszę zwróć też uwagę, że obecnie tylko P4 i CP są beneficjentami asymetrycznych MTR. Co oznacza, że klienci wszystkich innych operatorów finansują ich rozwój. Ponadto w ubiegłym tygodniu MVNO wystosowali list do UKE, w którym protestują przeciwko uprzywilejowaniu tych firm. To nie jest kwestia eliminicji kogokolwiek, jak piszesz, chodzi tylko o prowadzenie rozsądnej polityki stymulującej zarówno obnizki cen jak i rozwój operatorów. Pozdrawiam. Pozdrawiam
Wojtek Jabczyński, 25 Maja 2009 16:07
cytujodpowiedz
tl111 (195.225..**) .
Szanowny Wojtku - to nie "pieniądze z MTR"od operatorów komórkowych finansowały inwestycje tylko pieniądze ze stawek w wysokości 3,6 pln w naliczaniu minutowym pozwoliły Wam sfinansować sieć, no i pieniądze od abonentow linii stacjonarnych. MTR oficjalny między wami pojawił się stosunkowo niedawno. Dotacje telefonów to chwyt marketingowy - bierzecie za nie niezłą kasę w ciągu 24 miesięcy. Zresztą każdy powinien sam kupować sobie słuchawkę, a nie wszyscy skladać się na dotację słuchawki dla wybranych. Jeśli chcecie postępować inaczej - zróbcie to z waszego zysku. P4 - klienci operatorów stacjonarnych finansowali w dużo większym stopniu wasz - W3 - rozwój jesli chodzi o czas i dysproporcje w rozliczeniach. I finansują dalej skoro stawka zakończenia rozmowy w stacjonarkach to ok 3 gr, a u was 22 gr. To o wiele więcej niż te 130% różnicy miedzy wami a P4. Może z ta dysproporcją powalczycie? Trwa juz bardzo dlugoooo! Ponadto obaj wiemy jak i dlaczego skonstruowany jest MTR więc pisanie przez Ciebie o finansowaniu klientow innych sieci rozwoju P4 z asymetrycznego MTR jest nadużyciem. Zresztą Mike 726 zadał Tobie pytanie o wielkość wymiany ruchu miedzy wami a P4, miałeś się dowiedzieć i odpisać ale ... nie doczekaliśmy się. Wnoszę z tego, że informacja ta zaprzeczała by lansowanej przez was tezie o zarabianiu P4 na niesymetrycznym MTR. Co do rozwoju operatorów - napisz jakie są w USA stawki za nawiązanie i odebranie połączenia. Te sieci tam też muszą się rozwijać ...
tl111, 25 Maja 2009 18:20
cytujodpowiedz
franz (212.160..**) .
tl111 nie bardzo Cię rozumiem. Operatorzy MVNO duszą się jeden po drugim bo mają zwykłe stawki MTR, a nie preferencyjne jak Play, który z tego tytułu zgarnia ekstra miliony zł rocznie. Mnie to wkurza, bo mój brat ma numer w Playu i za każdym razem jak do niego dzwonię, to sobie o tym przypominam. Przy okazji UKE cierpi na jakąś schzofrenię, bo wydał w sprawie tempa obniżek MTR dwie sprzeczne ze sobą decyzje, które formalnie obowiązują ;) Ogłosił przy tym, że wszyscy na tym zarobią z czego się potem chyłkiem wycofał. Boję się, że z Playem będzie podobnie jak Tele2 - dzięki przywilejom przyznanym przez UKE zarobi kupę kasy i zniknie z rynku. Sprawdzi się wtedy stare przysłowie: obiecanki cacanki a głupiemu radość.
franz, 25 Maja 2009 19:08
cytujodpowiedz
tl111 (195.225..**) .
Franz -MVNO czyli piszesz o np. Halonecie? Fakt skoro za zakończenie w jego sieci rozmowy z Oranga dostaje marne ~ 3gr a musi wam placić 22 gr. i was dotować to słusznie ująłeś się za nim. Zwłaszcza, że jest dużo mniejszym opem niż Play w porównaniu do Oranga. Jeśli zaś chodzi o rozliczenia MTR między Playem a Orange - podaj może rzeczywistą wielkość bilansu, a nie bajaj o milionach albo jeśli nie wiesz to poczekaj na informację od rzecznika.
tl111, 25 Maja 2009 19:35
cytujodpowiedz
Zojak (91.193..**) .
tl111:
*"tylko pieniądze ze stawek w wysokości 3,6 pln w naliczaniu minutowym pozwoliły Wam sfinansować sieć, no i pieniądze od abonentow linii stacjonarnych."
**"P4 - klienci operatorów stacjonarnych finansowali w dużo większym stopniu wasz - W3 - rozwój jesli chodzi o czas i dysproporcje w rozliczeniach
***"obaj wiemy jak i dlaczego skonstruowany jest MTR "
Masz imponujący zakres wiedzy na temat finansów W3, tl111-możesz podać jej źródło?
****"Wnoszę z tego, że informacja ta zaprzeczała by lansowanej przez was tezie o zarabianiu P4 na niesymetrycznym MTR"
Rozumiem, ze wg Ciebie P4 nie zarabia na asymetrycznym MTR. Z czego się wiec utrzymuje, bo jako beniaminek wśród operatorów ma sporo wydatków, walczy o klientów /mniejsza o żenująca formę tej walki/ a mimo to ma zadziwiająco niskie cenniki usług. Cuda!
Zojak, 25 Maja 2009 19:50
cytujodpowiedz
rafi (89.77..**) .
tl111: a ile Halonet musi płacić Playowi za zakończenie rozmowy w tej sieci?
rafi, 25 Maja 2009 20:07
cytujodpowiedz
Wojtek Jabczyński (87.206..**) .
tl111 nie mogę podać dokładnych danych i dobrze o tym wiesz. Operatorzy nie chwalą się szczegółowymi rozliczeniami wynikającymi ze wzajemnych umów oraz strukturą ruchu. Jednak mogę Cię zapewnić, że miałbyś ciekawy materiał do analizy nie tylko w wymiarze złotówkowym, ale też proporcji. Nie zastanawiałeś się, dlaczego tylko P4 i CP siedzą cicho, kiedy cały wszyscy inni protestują? Przecież to bardzo logiczne - po prostu im się opłaca! Co do walki o cokolwiek, to przypomnę, że wszystkie MTR i FTR ustala arbitralnie UKE, wedle własnego klucza i tego m.in. dotyczą zarzuty KE. Na koniec Twoja teza, że każdy powinien sobie kupować słuchawkę. Moim zdaniem trudna do obrony. Niestety Polacy uwielbiają telefony za 1 zł i są gotowi podpisać długie kontrakty, aby je dostać. Pozdrawiam
Wojtek Jabczyński, 25 Maja 2009 20:23
cytujodpowiedz
hiob (77.254..**) .
a czemu nikt nie zauważył że z dniem 1 lipca zmniejsza sie oprocz MTR takze asymetria?? Do kochanej W3 MTR spadnie ok 4 grosze do P4 znacznie więcej.
hiob, 25 Maja 2009 20:48
cytujodpowiedz
rafi (89.77..**) .
hiob: ok, w założeniu asymetria ma się trochę zmniejszyć (jakieś 10%), ale z tego co słyszałem stawki mtr dla "starych" i "nowych" opów mają się wyrównać dopiero wraz z początkiem 2014. No to moim zdaniem dość długo ma trwać ta asymetria...
rafi, 25 Maja 2009 21:07
cytujodpowiedz
Zojak (91.193..**) .
@hiob
Co zrobić... ;)
Pani S.zeryf zapewnia, " że najbliższa obniżka MTR (miała wejść w życie 1 lipca) jest JUŻ ustalona według zaleceń KE" ;)
JUŻ :))
P4&PC nie do końca siedzi cicho: od dawna przecież nieśmiało postulują jak najszybszą likwidację MTR /co z ich perspektywy wydaje się zupełnie zrozumiałe/ -> do czego w expresowym tempie chciala zmierzać pani Streżyńska:-" Być może zastosujemy rozwiązanie, które do tej pory nie było stosowane w Europie, a jest teraz mocno dyskutowane, czyli tzw. stawkę zerową. Nałożymy obowiązek stosowania stawki zerowej pomiędzy wszystkimi operatorami komórkowymi oraz komórkowymi i stacjonarnymi, co jak widać z doświadczeń poza europejskich dramatycznie obniża ceny detaliczne"....
Zojak, 25 Maja 2009 21:33
cytujodpowiedz
muddy (91.189..**) .
Wojtku, nie mam twardych danych, ale nie mogę zrozumieć, jak niższy MTR przyczynia się do spadku inwestycji. Niższy MTR to niższe przychody, ale jednocześnie niższe wydatki. Podział rynku między W3 jest mniej więcej równomierny, więc zmiana MTR nie ma żadnego znaczenia w rozliczeniach między tymi operatorami. Z kolei poziom asymetrii FTR-MTR jest ogromny - i moim zdaniem niczym nieuzasadniony. Z drugiej strony niższa cena ze stacjonarnego na komórki oznacza więcej minut wydzwanianych przez klientów - co już zapewne obserwujecie, a co powoduje, że przychody wcale nie muszą gwałtownie maleć. Owszem, potrzeba kilku(nastu) miesięcy, by klienci telefonii stacjonarnej przystosowali się do nowej sytuacji i zauważyli, że „z druta” też można tanio dzwonić na komórki, ale tu wielkie pole działania dla marketingu. Piszesz o „beneficjentach asymetrycznych MTR”: dałbym sobie palec uciąć, że P4 płaci więcej Centertelowi z tytułu MTR niż odwrotnie (czyli to Centertel jest beneficjentem rozliczeń, mimo sporo niższej stawki za pojedynczą minutę) - nie zaprzeczysz? PRowskie sztuczki poprzez nazywanie kogoś „beneficjentem” mimo że w rzeczywistości przepływ gotówki jest w inną stronę to trochę zagranie poniżej pasa, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, jak długo Centertel miał stawki dużo wyższe od stawek P4.
muddy, 25 Maja 2009 21:48
cytujodpowiedz
WitekT (85.222..**) .
Zojak: asymetria (między W3 a P4) w stawkach MTR nie służy do zarabiania, tylko do zbilansowania płatności. To po pierwsze. Po drugie - sieci nie buduje się z MTR-ów, one mają raczej za zadanie ograniczyć do minimum liczbę konkrentów na rynku połączeń na komórki do samych operatorów komórkowych. TP w VoIP dała 32 grosze na komórki - czemu to wcześniej nie było możliwe?
WitekT, 25 Maja 2009 22:15
cytujodpowiedz
tl111 (195.225..**) .
Zojak - w normalnym świecie firmy rozpoczynające biznes biorą kredyty w banku, dbają o niskie koszty, nie opierają swojej strategii na sądowych utarczkach, a menedżerow nie dobierają na zasadzie mierny , bierny ale wierny byle kasę dostawał. Co do zasobu wiedzy - mam 45 lat i jeszcze nie dotknął mnie starczy zanik pamięci. Kojarzę też pewne fakty i potrafię wyciągać wnioski.
tl111, 25 Maja 2009 23:25
cytujodpowiedz
tl111 (195.225..**) .
Wojtku - Sądzę jednak, że materiał obalałby lansowany mit o niekorzystnej dla was proporcji wymiany ruchu. Sądzę, że rozliczenia między wami dążą do zera. Podejrzewam też, że jesli zaczną rzeczywiście wychylać się w drugą stronę zareagujecie bardzo szybko - oficjalnie - i UKE skoryguje wcześniej rożnicę MTRu. Dlaczego P4 nie protestuje? Bo szanse się wyrównały. Są w stanie zrealizować swoje cele ale nie uwierzę, że kosztem was. Zresztą jako klient tpsa, ery i podatnik subsydiowałem wasz rozwój, nie widzę powodu dla którego nie miałbym pomóc następnemu operatorowi zwłaszcza, że ta pomoc działa dla mojego , klienta, dobra. Oczywiście, że UKE ustala opłaty arbitralnie bo ten rynek jest regulowany. Brak na nim normalnej konkurencji,a wy w prosty sposób konkurentow puścili byście z torbami i nadal byśmy mieli połączenia po 3,6 i neta wdzwanianego. Co do Polaków - bawiłem się w radę nadzorczą spółdzielni mieszkaniowej i wiem jak łatwo można zmanipulować ludzi. Nie tylko Polaków. U nas nie działają mechanizmy obrony kreowane przez państwo i to jest problem. Wg mnie UKE należy do wyjątków - godnie zarabia na swoje płace z moich podatków. Telefon za złotówkę, kredyt zero % itd itp. ... a świstak zawija w te papierki...
tl111, 25 Maja 2009 23:49
cytujodpowiedz
tl111 (195.225..**) .
Zojak - stawka zerowa ostro przeegzaminowałaby operatorów z ich kosztów. Jako pracownik tepsy / oranga masz się czego bać. Jeśli jesteś klientem - powinieneś się cieszyć bo ujawni rzeczywiste, konieczne koszty które musisz opłacać zeby siec działała.
tl111, 26 Maja 2009 00:07
cytujodpowiedz
billy (83.24..**) .
WitekT: czytam Twoja wypowiedź, a zwłaszcza tą część: "(MTR) mają raczej za zadanie ograniczyć do minimum liczbę konkrentów na rynku połączeń na komórki do samych operatorów komórkowych".
Liczbę konkurentów? Nie bardzo to rozumiem.
Poza tym, nie zgodze się z tym że pieniądzez MTr nie mogą iśc na inwestycje. Oczywiście inwesstycje w dużej części idą z kredytów, ale Play zarabia także na MTR, które idzie na inwestycje.
Poza tym dlaczego wyższy MTR mają tylko dwaj operatorzy? a Co z wirtualnymi?
billy, 26 Maja 2009 11:44
cytujodpowiedz
Ziomek (83.19..**) .
Wojtku. Spójrzmy na MTRy z takiej oto strony:
Załóżmy, ze z Orange do Ery wydzwania się średnio 10 milionów minut, a z Ery do Orange 9,8mln. W Kolejnym miesiącu Z Orange do Ery wydzwania się 9mln, a z Ery do Orange 9,2mln. Przypuszczam (tylko przypuszczenie, bo nie znamy danych), że ten bilans rozkłada się mniej więcej po równo między trzech operatorów. Teraz mi powiedz jak w ten oto sposób można cokolwiek zrobić z tymi pieniędzmi, kiedy to najpierw Orange musi Erze zapłacić ileś milionów złotych, żeby zaraz od Ery dostać podobną kwotę? Cały czas bilans wychodzi tu chyba mniej więcej na zero, czyż nie?
Era została podana jak przykład któregoś z W3 oczywiście :)
Pozdrawiam!
Ziomek, 26 Maja 2009 12:30
cytujodpowiedz
Ziomek (83.19..**) .
Aha, przy stawce MTR 0zł nie zarabiacie na połączeniach przychodzących, ale całe 29groszy minus koszty obsługi z połączenia wychodzącego w Waszej sieci macie dla siebie. Ja tu też widzę zysk, więc nie wiem o co chodzi.
Ziomek, 26 Maja 2009 12:32
cytujodpowiedz
Zojak (91.193..**) .
muddy z tego co pamiętam /a pamięć mam niezgorszą / określenia "beneficjenci MTR używał niejaki Piotr Jegier z P4-....więc trochę chyba się czepiasz.
WitekT: z założenia ma nie służyć-tylko z założenia. Nie oszukujmy się ani W3 ani P4 nie są instytucjami charytatywnymi. Oczekujemy ze za każdą zmianą MTR powinna stać zmiana kosztów połączeń-ale tak wcale nie musi być i mam nadzieję, ze nie będzie -> koszty rozbudowy sieci i jej eksploatacji z czegoś muszą zostać pokryte. Z czego, przepraszam?
Przyjmijmy, ze stawki MTR zostaną wyrównane od lipca - Jakie masz prognozy dla P4? Ale tak realnie...
Albo przyjmijmy, ze zostały zlikwidowane-wyzerowanie MTR uderza w prepaidowców, którzy nadal jednak generują większe koszty-więcej odbierają połączeń niż ich wykonują. Wyobrażam sobie to tak, ze koszty rozmów wychodzących zostaną znacznie obniżone, ale pojawią się koszty poł przychodzących. Co wtedy zrobi prepaidowiec-ano nie będzie odbierał telefonów, SMS /a wcześniej błyskawicznie zlikwiduje pocztę głosową/. To kręcenie na siebie bata.
Tl111 czego konkretnie ja mam si.ę się bać/cieszyć gdyby stawka była zerowa? Że koszty połączeń obniżą się o kilka groszy ale bedę płacić za odebrane?...wierz mi: akurat te koszty są dla mnie coraz mniej istotne-ponieważ staram się siegać po wszytkie rozwiązania oferowane przez operatorów, które umożliwia mi kontakt z 2 czł- a tych jest coraz więcej...i będzie więcej o ile będą środki na rozwój nowszych technologii, które stają się coraz popularniejsze i zastępują połączenia głosowe.
Nie wyobrażam sobie abyśmy płacili za odebrane SMS-y czy połączenia głosowe-towg mnie absurdalne rozwiazanie-w szczególności, ze polska mentalnosc nie zmienia sie adekwatnie do propozycji pani prezes. My po prostu nie lubimy płacić.
Likwidacja MTR w zamian za wprowadzenie modelu „bill&keep”, doprowadzić może do zmniejszenia poziomu inwestycji- i dla mnie oczywiste, że odczuję te zmanę ja -klient, bo pieniążki drogi tl111 nie są po to, żeby je kisić w kieszeni ale żeby robić z nich użytek. Oferta operatorów to nie tylko niskie stawki za połączenia ale chociażby jakość tych połączeń, jego możliwości-co przekłada się na to co ma mi do zaoferowania wybrany przeze mnie operator. To taki barterek miedzy nami:w końcu on "świadczy mi usługii"- a ich jakość jest dla mnie istotna.
Wyzerowanie MTR-jak dla mnie-poza archaicznym rozwiązaniem, kiedy to abonent będzie płacił za połączenie przychodzące /wiem wiem-i tak płaci/ wstrzyma inwestycje, albo znacznie rozciągnie je w czasie: czy z wiec z tej szerszej perspektywy jest to dla mnie-klienta-faktycznie dobre rozwiązanie-i dont think so...?
A może będzie to korzystne rozważanie ekonomiczne dla skarbu państwa? …
Spróbujmy więc wybiec odrobinę dalej w przyszłość: jakie korzyści dla klienta niesie zerowy MTR? Jakie korzyści /dla klienta/ niesie asymetryczny MTR-przecież pani Streżyńska, swoje decyzje argumentuje dobrem klienta...znaczy konsumenta ;) znaczy moim dobrem
Piszesz tl111 o zrównanych szansach...równych z perspektywy Ciebie- klienta, wolnomyśliciela czy może "analityka rynku?
Ja tego zrównania nie widziałam i nadal nie widzę- wszak mówimy o rzeczywistych kosztach połączeń. Kosztach POLĄCZEŃ a nie pojawienia się na rynku. Póki co mam odczucie, ze P4 mimo gra nieczysto/nie równo/ od samego początku...o jakim zrówniu mówimy? Pod jakim względem i na jakiej płaszczyźnie, hmm?
Skoro postulujemy równe szanse-dlaczego o tę równość nie wołano gdy P4 pojawił się na rynku- tak- jako nowy gracz miał mniejsze możliwości ale też ambitne cele: zamierzał w błyskawicznym tempie podbić rynek, podkupić klientów niskimi stawkami-czy coś jeszcze miał do zaoferowania?./..o jakiej równości mowa? Wejście na rynek było ryzykownym i kosztownym posunięciem- ale smiało wszedł…dlaczego? Mam podejrzenia, ze już wczesniej przygotowywał sobie grunt-inaczej nie zaryzykowałby aż tak…ale to osobna kwestia.
Minął dugi rok od pojawienia się P4-kończą się umowy i wielu klientów wraca do macierzystych operatorów...
Za kolejne 2 lata zapytam : i po co nam to było-co my klienci na tym wszystkim zyskaliśmy? Bo ja widzę więcej strat-nie gapię się tempo w obniżone o kilka gr stawki- bo imo nie są one jedynym miarodajnym wyznacznikiem jakości wszystkich /!/ usług jakie świadczą operatorzy.
btw. tl111 z Twojego oskarżycielskiego tonu wnoszę, ze bardzo emocjonalnie podchodzisz do sytuacji na rynku i utozsamiasz się z jedną ze stron - proponuję ochłonąc i spojrzeć na sprawę przede wsz. z perspektywy konsumenta.
W końcu wszystko to dla nas ;)
Zojak, 26 Maja 2009 12:33
cytujodpowiedz
WitekT (85.222..**) .
Zojak: aaaleee długa wypowiedź. Ja powiem krótko i węzłowato - bill&keep jest w USA i tam jakoś iwnestują. A po co zerowy MTR? Z porostej przyczyny - wtedy rynek będzie można bardziej zderegulować, odejdzie czynnik dający się regulować (stawki MTR), rynek będzie dalece bardziej konkurencyjny (taki sam koszt połączeń ze stacjonarnych na stacjonarne i komórkowe), a operatorzy wszystkie usługi będą kalkulować na własnych, realnych kosztach, których nie będą musieli nikomu ujawniać, poza swoimi klientami (w postaci cen detalicznych).
WitekT, 26 Maja 2009 12:47
cytujodpowiedz
WitekT (85.222..**) .
tl111: im niższy MTR, tym większa konkurencja na rynku połączeń na telefony komórkowe. Cofnijmy się choćby 2 lata wstecz - taniej było zadzwonić na komórkę z komórki czy stacjonarnego? Odpowiedź: o WIELE TANIEJ z komórki. A teraz jak jest? Do walki o rynek połączeń na komórki dołączają operatorzy stacjonarni - choćby TP ze stawką 40 groszy w POTSie i 32 groszy w VoIP. Im niższy MTR, tym większa walka o połączenia między stacjonarnymi i komórkowymi.
WitekT, 26 Maja 2009 12:49
cytujodpowiedz
(91.193..**) .
WitekT sądzę, ze zwracam się do osób, które nie mają problemów ze skupieniem się na tekście :)
Tym razem jednak odpowiem równie węzłowato jak Ty - nie jesteśmy w USA :)
, 26 Maja 2009 12:58
cytujodpowiedz
WitekT (85.222..**) .
Z wykształcenia jestem inżynierem (choć nie telco), więc lubię krótko, zwięźle i esencjonalnie. Wystarczy, że wskazałem jeden kraj, w którym jest zerowy MTR, aby skutecznie obalić Twoją tezę, że inwestycje i MTR są ze sobą nierozerwalnie związane. MTRy nie mają wpływu ani na inwestycje, ani na ceny detaliczne, a co najwyżej na konkurencję. A takiej marży EBIDTa, jaką mają polscy operatorzy, to Ci z zachodu mogą tylko pozazdrościć...
WitekT, 26 Maja 2009 13:19
cytujodpowiedz
rai (83.24..**) .
Witek, tylko że tendencja jest taka, że ludzie odchodzą od telefonów stacjonarnych na rzecz komórek. Telefonia stacjonarna musi się czymś ratować, więc jedyne co jest w stanie to radykalnie obniżać stawki.
rai, 26 Maja 2009 13:42
cytujodpowiedz
WitekT (85.222..**) .
rai: właśnie z powodu potężnej asymetrii między MTR i FTR. Po prostu usługi i ceny telefonii stacjonarnej nie były (i nie mogły) być konkurencyjne...
WitekT, 26 Maja 2009 14:11
cytujodpowiedz
WitekT (85.222..**) .
rai: a tak w ogóle to pomieszałeś skutek z przyczyną... :-)
WitekT, 26 Maja 2009 14:12
cytujodpowiedz
rai (83.24..**) .
WitekT: asymetria MTR mogła tylko przyspieszyć ten proces odchodzenia od stacjonarek.
rai, 26 Maja 2009 14:51
cytujodpowiedz
WitekT (85.222..**) .
rai: nie zgodze się, z kilku względów - wysokie nasycenie rynku i udział P4 (a właściwie tempo przyrostu i związane z tym fluktuacje u konkurencji). Patrząc na ofertę Play, split bazy i wcześniejsze dane o APRU można śmiało wysunąć tezę, że użytkownicy Play to raczej świadomi heavy-userzy, którzy już wczesniej porzucili telefon stacjonarny jako główne (a nawet i poboczne) źródło komunikacji. Odejście od stacjonarek to wieloletnia, konserwowana asymetria między MTR a FTR...
WitekT, 26 Maja 2009 15:19
cytujodpowiedz
Zojak (91.193..**) .
"Wystarczy, że wskazałem jeden kraj, w którym jest zerowy MTR, aby skutecznie obalić Twoją tezę, że inwestycje i MTR są ze sobą nierozerwalnie związane. MTRy nie mają wpływu ani na inwestycje, ani na ceny detaliczne, a co najwyżej na konkurencję."
Nie obaliłeś Witek, ponieważ "konkurencja" bezpośrednio przekłada się na koszty usług->ceny detaliczne. Ceny -> na decyzje klienta, przy podejmowaniu dec. dotyczących wyboru operatora. Tracąc klientów-op ponosi straty/=nie ma zysków/->te powodują cięcia, m.in inwestycyjne.
Brak inwestycji na rozwój infrastruktury->albo więc nie inwestuje -albo ku niezadowoleniu klientów wdraża jakiś program oszczednościowy->rezygnują z usług obecnego opa....itd.
Naprawdę nie wedzisz związku pomiędzy konkurencją na rynku, a tymi cenami?
Może też nie dostrzegasz tego związku w przypadku asymetrycznego MTR-a, hmm?
Proximus pewnie też tego zw. "nie dostrzegał" i z pewnością jest na ciepło zdziwiony decyzją sądu...:)
Zojak, 29 Maja 2009 09:50
cytujodpowiedz
WitekT (85.222..**) .
Przecież w pełni się teraz zgodziłeś z moją wypowiedzią - MTR nie ma bezpośredniego wpływu na ceny, tylko na konkurencję. To dopiero ta konkurencja ma wpływ na ceny. Nic innego nie twierdziłem. Natomiast obaliłem Twoją tezę o tym, że obniżka MTR-ów zahamuje inwestycje - ona nie ma z tym za wiele wspólnego, bo w tym momencie sieci w USA nie powinny się w ogóle zbudować (zerowy MTR). Co do Proximusa - to albo nie znasz sytuacji, albo udajesz, że nie znasz. Ile procent rynku polskiego ma P4, a ile belgijskiego Proximus?
WitekT, 29 Maja 2009 10:52
cytujodpowiedz